| 25 lat strony! niedziela, 25 stycznia 2026 |
Dzisiaj mija ćwierć wieku od powstania strony! Strony, która na początku była zwykłym statycznym HTML z głównym celem - udostępniania moich programów oraz dzielenie się zdjęciami. Z czasem pojawiły się porady oraz teksty. Strona istniała w swej historii pod różnymi adresami. Pierwsza była założona na portalu interii pod adresem www.dzyszla.w.interia.pl, następnie były takiej jak www.dzyszla.kgb.pl, www.dzyszla.terramail.pl. Istniały też aliasy jak www.dzyszla.z.pl. Z czasem jednak statyczne treści stawały się zbyt trudne do rozwijania. Trzeba było wdrożyć programistyczne umiejętności. Wybór padł na PHP, które w ówczesnym etapie znajdowało się w wersji 3. A strona zaliczyła kolejną migrację już w kierunku jednego serwera pod adres www.dzyszla.aplus.pl. Początkowe lata to był bardzo dynamiczny rozwój strony - zmieniały się działy, zmieniały się technologie. Z czasem wszystko okrzepło. Ale po dziś dzień tak naprawdę podstawy z tamtych odległych czasów gdzieś pozostały i wciąż są obecne. Historie bywały różne - od ciągłych awarii darmowych serwerów (stąd tak wiele adresów i mirrorów w pierwszych latach), poprzez absurdalne działania administracyjne na jednym z amerykańskich serwerów, które doprowadziły do splajtowania firmy i utraty wielu danych, następnie kolejne przejęcia. Ciągłe zmienianie adresów uświadomiło, że odbudowywanie marki w tak zmiennych warunkach bywa trudne. W 2018 roku (a więc 8 lat temu dopiero) postanowiłem wreszcie na wykupienie domeny dzyszla.pl, dzięki której strona może migrować gdziekolwiek, a adres wciąż pozostanie ten sam. Dziś z pewnością strona nie jest już tak dynamicznie rozwijana jak wcześniej. Kiedyś potrafiła także sama utrzymywać się z reklam i datków. Ale z pewnością stanowi bardzo dużą część historii mnie, moich przemian od jakże młodych lat i coś, co wierzę, że pozostanie jak najdłużej nawet po mnie (choć usługodawcy nie są się godzić na opłacanie usług na więcej niż rok). Ogromny sentyment, gdy każda aktualizacja liczyła się nie tyle w kilobajtach, co w 3-minutowych okresach wdzwanianego przez modem internetu po dzisiejsze łącznie ponad 1GB treści i plików, które są dostępne i rozrzutnie archiwizowane, bez usuwania tej historii. I choć dziś popularność straciła na rzecz wielu serwisów społecznościowych, platform streamingowych i przekazywania treści, którą się słucha i ogląda, a nie czyta, to mam nadzieję, że wciąż pozostanie garstka osób, dla których to właśnie tekst, statyczne obrazy i ascetyczna budowa będzie wciąż wartościową formą.
|