BLOG

Subskrybuj kanał blogu

KatalogiWpisAchronologicznyTematycznyPoczytnościPopularnościOcen

Czy dziś wciąż uczy się w szkołach podstaw obsługi komputera?

czwartek, 30 lipca 2020
Tematyka: edukacja, informatyka, ludzie, nauka, szkolnictwo, wiedza

Ostatnio pisałem, że coraz więcej ludzi ma problemy z poprawnym i logicznym formułowaniem swoich wypowiedzi pisemnych. Dzisiejszy temat jest kontynuacją, w pewnym sensie, poprzedniego. A dotyczy tego, czym treść bardzo często w przekazach internetowych jest uzupełniana - obrazu.

Na początek trzeba by rzec, że dla wielu sam obraz, w sensie informatycznym, zdaje się być abstrakcją. Niby wiemy, że gdy chcemy podzielić się jakąś treścią graficzną, to korzystamy do tego celu z graficznych plików, które cechują się szczególnym rozszerzeniem; teoretycznie każdy powinien kojarzyć formaty JPG, PNG czy GIF.

A jednak posługiwanie się grafiką jest dla bardzo wielu czarną magią. I nie mówię tu o jakichś zaawansowanych narzędziach do retuszu. Mowa o najprostszym z narzędzi jakim jest choćby Paint dostępny w systemach Windows.

"Obraz mówi więcej niż tysiąc słów" - dobrze znamy tą maksymę. Ale gdy trzeba uzupełnić treść o obraz, to jak on wygląda w przekazach, z jakimi mam styczność? Wymienię teraz kilka najpopularniejszych problemów.

Zbyt fragmentaryczny. Wyobraź sobie opisywanie problemu z oglądnięciem filmu na YT. Chcemy to zobaczyć, tym czasem użytkownik przesyła... Sam przycisk "play" i treść "klikam to i nie działa!". Albo ktoś próbuje wytłumaczyć, jak zainstalować grę pokazując sam pasek przycisków instalatora... Ale który to krok instalacji? Domyśl się!

Zbyt ogólny. Ta kategoria może nie utrudnia rozpoznania problemu, ale przy okazji poza miejscem widzimy jeszcze czat z kochanką, zdjęcie dzieci w basenie umieszczone na pulpicie drugiego monitora oraz Pasjansa gdzieś w tle (oczywiście należy pilnie zająć się problemem, bo tyle pracy!). Czy nikt nie nauczył, że poza przyciskiem Print Screen można dołożyć do tego jeszcze klawisz Alt?

Format graficzny? No dla niektórych istnieją tylko Word, Excel lub OpenOfficowy odpowiednik. Jak więc te osoby postanawiają podzielić się zdjęciem? Dostajemy dokument tekstowy ze wstawioną grafiką, albo takiż arkusz kalkulacyjny, często w formacie akurat narzędzia, jakie mają pod ręką. Ciekawe też wygląda dołączenie do wiadomości e-mail i - a jakże - zezwolenie na skompresowanie przez program pocztowy tej grafiki. To nie tylko wymaga więcej zachodu z otwarciem, ale często informacja przekazana w ten sposób staje się zupełnie bezużyteczna. No bo kto by pomyślał, aby grafikę zapisać w... programie graficznym!

Zrzut ze zrzutem. Coraz większy kosmos! Powstaje najczęściej przy przekazywaniu obrazu od osoby do osoby. Pierwsze wstawia go w wiadomość, druga robi zrzut ekranu z wiadomością (lub czymkolwiek służącego do otwarcia załącznika wygenerowanego w sposób opisany w poprzednim punkcie) i wstawia do swojej wiadomości...

Niemożliwe? Nie da się bardziej skomplikować życia? Kto tak myśli, jest w będzie! Apogeum to wszystko powyższe i jeszcze więcej! Jak? Uwaga, proponuję nabrać powietrza i skupić się... A zatem: Zrzut ekranu umieszczony w PowerPoincie (bo dorysowana strzałka) otwarty przez następną osobę w tymże programie, wykonany zrzut ekranu i wydrukowany na czarno-białej drukarce (lub faksie), dopisane dwa słowa komentarza, zeskanowany do PDF, otwarty w czytniku, z którego wykonano zrzut ekranu i umieszczono go w Wordzie. Uff! Tak, skany wydruków zrzutu ekranu są również popularne, do tego w połączeniu z pozostałymi punktami tworzą mieszankę wybuchową... Wybuchnąć można tylko śmiechem i nic więcej, bo ostateczny obraz to plama nadająca się chyba tylko do badań psychologicznych.

Informacje o wpisie
Wpis czytano:437 razy
0,31/dzień
Ocena wpisu:
brak
(Kliknij właściwą gwiazdkę, by oddać głos)

Wróć

Komentarze (0)


Ładowanie komentarzy... Trwa ładowanie komentarzy...

Zobacz inne wpisy

ZobaczOstatnio dodanePodobne

Strona istnieje od 25.01.2001
Ta strona używa plików Cookie.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych a zakresie podanym w Polityce Prywatności.
 
archive To tylko kopia strony wykonana przez robota internetowego! Aby wyświetlić aktualną zawartość przejdź do strony.

Optymalizowane dla przeglądarki Firefox
© Copyright 2001-2024 Dawid Najgiebauer. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ostatnia aktualizacja podstrony: 17.07.2023 19:35
Wszystkie czasy dla strefy czasowej: Europe/Warsaw