BLOG

Subskrybuj kanał blogu

KatalogiWpisAchronologicznyTematycznyPoczytnościPopularnościOcen

Mój sekret

środa, 14 kwietnia 2010
Tematyka: doświadczenie, inteligencja, marzenia

Istnieje pewna teoria, która stara się tłumaczyć i godzić wszystkie wiary, wszystkie niepojmowalne zjawiska i całą czasoprzestrzeń. Teoria istnienia jednej siły wyższej, siły sprawczej, która jest we wszystkich. Podobno według tej teorii wszystko, co sobie wyobrażamy, co myślimy, czego pragniemy świadomie, bądź czego świadomie staramy się unikać jest materializowane w rzeczywistości. Mała dygresja nad unikaniem, bo wydaje się to z pozoru sprzeczne, lecz na każdych kursach jazdy zawsze powtarzają, że w sytuacji podbramkowej chcąc ominąć drzewo, nie można patrzeć się na drzewo, lecz na miejsce, gdzie chce się bezpiecznie je ominąć. I szczerze powiedziawszy to dużo w tym stwierdzeniu prawdy. Panicznie bojąc się jakiejś przeszkody po prostu przyciągamy ją do siebie i kierujemy się na nią.

Owa teoria głosi, że wystarczy o czymś marzyć, wystarczy żyć tymi marzeniami, by się zrealizowały. Wystarczy wciąż o czymś myśleć, by stało się to realną rzeczą. Teoria ta stara się tłumaczyć, dlaczego optymiści są optymistami, a pesymiści pesymistami. Iż wystarczy panicznie bać się przykrości, by one spotkały kogoś w życiu. A doświadczanie ich sprawia, że myślimy o nich i o kolejnych przyciągając następne. błędna spirala nakręca się i sprawia, że pesymiści doświadczają samych negatywnych doświadczeń. Co więcej, teoria ta godzi wiary we wszystkie siły wyższe. Modły są formą myślenia o to, o co się w nich prosi. Wiara w spełnienie czegoś jest także kreowaniem w umyśle obrazu, który ma się urzeczywistnić.

A moim zdaniem to wszystko jest tylko brednią. Może myślenie o czymś, wcale nie jest przyczyną, że to coś się spełni, lecz umiejętnością wyciągania logicznych wniosków, estymacji doświadczeń, możliwości, praw i przewidywaniem wartości przyszłych. Być może umysł ludzki jest jeszcze potężniejszy, niż sądzą twórcy owej teorii i w ograniczonym pojmowaniu najzwyczajniej w świecie się mylą, nie dostrzegając czegoś, czego wytłumaczyć się z pozoru nie daje. Bo przecież co się stanie, gdy dwie osoby będą próbowały kreować przeciwstawne i wzajemnie alternatywne obrazy, których współistnienie jest po prostu niemożliwe?

Choć jest coś, co sprawia, że wciąż warto marzyć, warto mieć pragnienia. Wówczas możemy choć na chwilę przenieść się do tego świata we własnych myślach i to z pewnością da poczucie szczęścia, pozwoli na małe oszukanie samego siebie prowadząc do wydzielania endorfin. A jak bardzo się o czymś będzie marzyć, będzie się tymi marzeniami żyć, będzie się miało tkwiło w przekonaniu, że to wszystko wkrótce się urzeczywistni, to nieraz marzenia się urzeczywistnią w naszym umyśle tak, że staną się przez chwilę dla nas rzeczywistością - nocą. Kolorowych snów!

Informacje o wpisie
Wpis czytano:67 razy
0,01/dzień
Ocena wpisu:
6,00 (1 oceniających)
(Kliknij właściwą gwiazdkę, by oddać głos)

Wróć

Komentarze (0)


Ładowanie komentarzy... Trwa ładowanie komentarzy...

Zobacz inne wpisy

ZobaczOstatnio dodanePodobne

Strona istnieje od 25.01.2001
Ta strona używa plików Cookie.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych a zakresie podanym w Polityce Prywatności.
 
archive To tylko kopia strony wykonana przez robota internetowego! Aby wyświetlić aktualną zawartość przejdź do strony.

Optymalizowane dla przeglądarki Firefox
© Copyright 2001-2023 Dawid Najgiebauer. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ostatnia aktualizacja podstrony: 19.03.2023 11:17
Wszystkie czasy dla strefy czasowej: Europe/Warsaw