BLOG

Subskrybuj kanał blogu

KatalogiWpisAchronologicznyTematycznyPoczytnościPopularnościOcen

KSeF - system w teorii, chaos w praktyce

wtorek, 6 stycznia 2026
Tematyka: bezpieczeństwo, błędy, kontrola, ksef, państwo, polityka, prawo, przepisy

KSeF

Mało kiedy podejmuję polityczne tematy. Niestety, tym razem nie da się uciec. Długo nie ujawniałem swoich spostrzeżeń i uwag odnośnie Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF), który w zupełnie nowej wersji zaczyna obowiązywać już od lutego. Nie chcę też tutaj wdawać się w nadmierne szczegóły, czym jest. Natomiast - jako programista - mam styczność z tym projektem od samych jego początków.

Historia

Aby dobrze wejść w temat, trzeba zacząć właśnie od tego, co miało miejsce już lata temu, gdy PiS postanowił wyjść przed szereg krajów europejskich i uruchomić scentralizowany system obiegu fakturami, jednocześnie oczywiście mając wgląd rękami urzędów skarbowych (poprzez Krajową Administrację Skarbową oraz Ministerstwo Finansów, które sprawuje nad tym wszystkim swą pieczę) we wszystkie te faktury wraz z ich szczegółami. Dodatkowo postanowiono, że zrealizowany będzie wariant najbardziej zaawansowany i ingerujący w obieg faktur w kraju - czyli próbę zastąpienia wszystkich pośredników w wymianie elektronicznej dokumentów, zmuszenie wszystkich, którzy do tej pory nie korzystali z wymiany elektronicznej do takiej formy i wprowadzenie ściśle określonego, jednego i wspólnego formatu ustrukturyzowanego faktury w postaci pliku XML. Cel równie szczytny, wzniosły i w założeniach upraszczający obieg faktur w kraju, co trudny, a wręcz graniczący z niemożliwością.

Wszystko zaczęło się 1 stycznia 2022 roku. W czerwcu 2022 Rada Unii Europejskiej wydała tzw. decyzję derogacyjną pozwalającą na wprowadzenie w Polsce takiego systemu w tak rozbudowanej formie. W tym momencie 1 września stwierdzono, że wszystko wystartuje od stycznia 2024. Był więc dwa lata czasu na przygotowanie systemu tak przez ministerstwo, jak i wszystkie podmioty, które poprzez API miały integrować swoje oprogramowanie (oczywiście zadanie to należało do dostawców oprogramowania).

Pierwsze przesunięcie

Aby dojrzeć do pojęcia, jak horrendalnie trudne to zadanie trzeba było czekać do lutego 2023 roku. Wtedy stwierdzono, że potrzeba jeszcze dodatkowo pół roku czasu. Wykluczono też wtedy m.in. udział faktur konsumenckich (B2C) z systemu.

Zmiana władzy

Jednak w międzyczasie, w sierpniu 2023 roku doszło do zmiany władzy - ówczesna opozycja zamieniła się z rządzącymi pozycjami. A KSeF był wodą na młyn PO, która słusznie powiedziała wprost, że stan przygotowań do wdrożenia KSeF wciąż jest katastrofalny, a system najzwyczajniej w świecie jest niewydolny i nie działa. Zlecono wówczas przeprowadzenie audytów, których wyniki nie były dla nikogo zaznajomionych z tematem szczególnym zaskoczeniem. W marcu 2024 rozpoczęto cykl spotkań konsultacyjnych dotyczących funkcjonowania systemu (brałem osobiście aktywny udział w prawie wszystkich i praktycznie na każdym z nich zabierałem głos) jak i prawnych. Wszystko wydawało się, że wreszcie zmieni się na lepsze, a cały projekt będzie prowadzony ze ścisłą współpracą z obywatelami - podatnikami, dostawcami oprogramowania, prawnikami. Tym sposobem na koniec kwietnia 2024 ustalono nowy termin: 1 lutego 2026 r..

I tu właśnie wszystko klękło. Wiadomym było, że system zostanie napisany od nowa! Tylko w nielicznych aspektach, jak ogólne założenia czy wygląd formy ustrukturyzowanej (która też została zmodyfikowana) będzie czerpał ze starego. Ale całe API oraz systemy to było coś zupełnie nowego. A pozostały niecałe 2 lata w momencie, gdy nie było niczego.

Nowy harmonogram

W czerwcu opublikowano harmonogram wdrożenia KSeF. Już wtedy wiedziałem, że jest nierealnym. W sierpniu, jeszcze nim ustawa z nowym terminem została podpisana przez nowego prezydenta, postanowiłem zacząć alarmować o tym fakcie. Tak, nie ujawniałem się w wielu kolejnych artykułach nie chcąc przede wszystkim niepotrzebnej wojny z państwem oraz prezentować to, co ukryć chciało wielu dostawców. Niestety, prezydent Nawrocki, który tak chętnie sypie wetem, tym razem podpisał ustawę niemożliwą do realizacji ze względu na wyznaczone terminy.

Jakie były założenia harmonogramu?

Dokumentacja

Do końca czerwca opublikowanie dokumentacji. Poczyniono tutaj bezprecedensowy krok i dokumentacja pojawiła się na portalu GitHub. I przyznam, że to był najbardziej genialne i trafione posunięcie! Doprawdy, nie mam pojęcia, gdzie bylibyśmy, gdyby nie ten krok i całkiem dobry kontakt pomiędzy zespołem technicznym wykonującym KSeF dla MF, a dostawcami oprogramowania. Naprawdę pozwoliło to na znaczne zintensyfikowanie prac i przyspieszenie działań.

Niestety, okazało się także, jak wczesna wersja dokumentacji to jest, jak wiele nieścisłości i niejasności zawiera. A co najważniejsze, wciąż nie było możliwości jakiegokolwiek sprawdzenia tych zapisów w praktyce. Co więcej, część tematów po dziś dzień nie jest wyjaśniona i rozwiązana. Ale do tego wrócę jeszcze w dalszej części.

Prace legislacyjne

Do końca sierpnia miał być zakończony proces legislacyjny. A przecież on wciąż mógł wpływać na kształt tego, co zawarte będzie w dokumentacji. Jak dobrze wiadomo, ostatnie rozporządzenia wprost mówiące o funkcjonowaniu KSeF zostały podpisane w grudniu 2025 roku, czyli ponad 3 miesiące po terminie! Ministerstwo samo nie wyrobiło się w swoim harmonogramie.

A to wszak nie wszystko, wciąż jest wiele ustaw i rozporządzeń z innych dziedzin, które kompletnie nie uwzględniają nie tylko samego faktu istnienia KSeF, ale tego, że faktury w swojej obecnej papierowej lub "PDF-owej" formie zostały zdelegalizowane. Tymczasem takich form wymaga się wciąż, zgodnie z obowiązującymi ustawami, przy niektórych urzędowych czynnościach.

Jednak to nie koniec problemów. Rozwiązania prawne nie zawsze poszły w dobrym kierunku i chcąc opisać wszystko, można by napisać książkę. Jednak jeszcze gorszym jest fakt, że ministerstwo zaczęło wdrażać nowy porządek prawny - po konstytucji, ustawach, rozporządzeniach pojawił się dokument prawny IV stopnia zwany Podręcznikiem do KSeF. Choć wiele zapisów, jak choćby najbardziej nieszczęsne Potwierdzenie transakcji, nie ma żadnych podstaw i żadnych uregulowań prawnych, to jednak zalecenia są tak ścisłe, że w swych opiniach KAS zabrania modyfikacji czy dodawania innych danych do takiego... No właśnie, czego? Dokumentu? To nic nieznaczący świstek. Ale na temat potwierdzenia transakcji jeszcze będzie nieco dalej.

Udostępnienie API

Na 30 września zadeklarowano udostępnienie nowego środowiska API KSeF 2.0. Wszyscy się cieszyli, że wreszcie będą mogli zweryfikować zapisy z dokumentacji ze stanem faktycznym. Cześć dostawców czekała też do tego momentu z rozpoczęciem procesu integracji, co jest w pełni dla mnie zrozumiałe. To tak, jakby ktoś powiedział, że jest się świetnym kucharzem, bo przeczytało się książkę kucharską. Bez praktyki nie się sprawdzić, czy potrafi się przyrządzić właściwy posiłek, a co więcej - czy przepisy, którymi się posługuje, są w ogóle właściwe.

No i tu puszka Pandory została otwarta. Na portalu GitHub zaczęły pojawiać się kolejne zgłoszenia nie tylko odkrywające braki i błędy w dokumentacji, ale także cała masę błędów w działaniu API. Niecały miesiąc później można było już stwierdzić pierwszą awarię serwera testowego KSeF, która obnażała krytyczny bład. A tych awarii było i jest po dziś dzień znacznie więcej.

Zaczęto też wskazywać na kompletne nieprzystosowanie API do współpracy z oprogramowaniem, a w szczególności z systemami automatycznymi, mającymi działać bez udziału człowieka. Całe API wyglądało na zaprojektowane ściśle pod Aplikację Podatnika, w której podatnik poprzez stronę WWW będzie sobie klikał na kolejne strony przeglądając faktury. No niestety, ale oprogramowanie biznesowe i firmy, które obracają dziesiątkami tysięcy faktur dziennie(!) nie mogą sobie pozwalać na taką pracę.

Pod naporem użytkowników, czasem wcześniej, czasem później, zaczęto wprowadzać kolejne zmiany. Było łącznie 14 zmian w API wpływających na sposób działania i komunikację od momentu opublikowania pierwszej wersji, plus zmiany uszczegóławiające lub poprawiające samą dokumentację bez wpływu na interfejs API. Ostatnia zmiana miała miejsce 22 grudnia 2025, kiedy ogłoszono, że od tego momentu nie będzie wprowadzanych żadnych zmian.

Czy to oznacza, że na nieco ponad miesiąc przed wejściem w życie obowiązkowego korzystania z KSeF prace po stronie systemu rządowego nad API zostały zakończone? Nie! Nic bardziej mylnego! System wciąż pozostaje niedokończony! Dość powiedzieć, że nie wprowadzono wszystkich zmian, o jakie wnioskowało wielu integratorów, a jakie są zasadne. No bo czy naprawdę program, który ma pobierać np. informacje o stanie przetworzenia wysłanych faktur, musi zamiast jednego zapytania robić ich nawet 10? (a wcześniej 20). Do tego należy dodać limity, które z jednej strony mają chronić infrastrukturę serwera przed obciążeniem, ale z drugiej uniemożliwiają sprawne działanie. A pewnych sytuacjach rodzą niebezpieczeństwo, o czym dalej. Ale w API wciąż brakuje metod np. obsługi faktur scamowych, które są opisane w podręcznikach wydanych przez ministerstwo. Zatem nie - API wciąż jest niedokończone i z niedokończonym system KSeF ma zostać uruchomiony!

Moduł Certyfikatów i Uprawnień, czyli włam do środowiska produkcyjnego

1 listopada 2025 na stronach www udostępniony został MCU - fragment produkcyjnego środowiska odpowiedzialny za nadawanie certyfikatów. Każdy przedsiębiorca może nie tylko już teraz zagwarantować sobie dostęp do KSeF na moment uruchomienia oraz nadać innym podmiotom (np. księgowości) dostęp. Kłopot w tym, że MCU nie posiada API więc nie ma możliwości przeprowadzanie tych operacji inaczej, jak ręcznie na stronie www. Co więcej, nie ma możliwości weryfikacji, czy otrzymane uprawnienia i wygenerowane certyfikaty rzeczywiście zadziałają 1 lutego. Choć padają zapewnienia, że środowisko przedprodukcyjne wiernie odtwarza to, które ma być ostatecznym, to jednak kilkunastoletnie moje doświadczenie wskazuje, aby takich deklaracji nie brać za pewnik.

Szkolenia i Aplikacja Podatnika

O tym, jak bardzo nierealne terminy zostały narzucone, świadczy też fakt, że dopiero 15 listopada pojawiła się ministerialna aplikacja www działająca na środowisku przedprodukcyjnym (a więc przeznaczonym dla testów dla podatników i przyszłych użytkowników KSeF). Inaczej mówiąc: zespół odpowiedzialny "dał radę" przygotować dopiero w połowie listopada narzędzie komunikujące się z serwerem KSeF. Czemu "dał radę" w cudzysłowie? Gdyż aplikacja wykazała i wciąż wykazuje elementarne błędy w działaniu! Absolutnie nie można uznać jej za coś dokończonego i nadającego się w takiej formie do niezawodnej pracy. Dość powiedzieć, że prezentowane wizualizacje PDF potrafią przedstawiać nieprawdziwe dane! Co więcej, funkcjonalnie ta aplikacja nie realizuje w 100% tego, na co pozwala system oraz zapisu ustawy.

A tymczasem wcześniej, bo od 24 września rozpoczęto cykl szkoleń pod wspólnym tytułem Środy z KSeF. Chciałbym przyrównać je do kursu teoretycznego na prawo jazdy, ale się nie da, bo podczas takich kursów pokazywane są m.in. filmiki z sytuacjami, plansze ukazujące krzyżówki i wyjaśniające zasady pierwszeństwa. Tu nie było filmików, nie było plansz, bo nie było aplikacji! Nie dość, że szkolenie były do cna teorią, to jeszcze ich uczestnicy nie mieli żadnej możliwości, aby tą teorię utrwalić i zweryfikować w praktyce korzystając z nieistniejących na ten czas aplikacji.

Kłamstwo średnich, małych i wykluczonych

Jako argument podaje się, że wszak 1 luty 2026 to data, która obejmuje tylko dużych przedsiębiorców, a reszta to niech się nie martwi, bo dostali czas do kwietnia lub nawet do końca 2026 roku. Na szczęście dziś już wiele osób wie, że to największe kłamstwo związane z nowym KSeF i w rzeczywistości wszyscy podatnicy muszą korzystać z KSeF od 1 lutego, choć nie wszyscy muszą wystawiać w nim faktury. Jak na ironię, takie rozgraniczenie wprowadza tylko zmieszanie i bałagan, gdyż nagle w tym samym czasie będą współistnieć zarówno nowe faktury KSeF jak i te tradycyjne.

Nagłe zmiany i wprowadzanie w błąd

10 grudnia 2025 roku MF wydało komunikat informujący, iż od 15.12.2025 udostępnione zostaną nowe adresy. Informacja ta spadła jak grom z jasnego nieba i nikt nie przewidywał takiego ruchu na półtora miesiąca przed startem. Co więcej, do 17.01.2026 miały jednak wciąż działać stare adresy. Jeśli zatem ktoś przespał ten komunikat, to na niecałe dwa tygodnie przed starem może mieć problemy z działaniem oprogramowania.

A żeby dodać smaczku, to zapowiedziane we wspomnianym komunikacie adresy Aplikacji Podatnika nie działają po dziś dzień!

Oczywiście takich niespodzianek było więcej. Na 9 grudnia m.in. zapowiadano, że od 15.12 API zostanie zamrożone tak, aby integratorzy nie byli już zaskakiwani nowymi rzeczami i potrzebą modyfikacji protokołu komunikacyjnego z API. Po moim zwróceniu uwagi, że właśnie zaprzeczyli sami sobie, gdyż wcześniej padły deklaracje o zmianach 22 grudnia, komunikat uległ zmianie. W ten sposób owego zamrożenia dokonano na 5 tygodni przed startem systemu. Ale oczywiście pozostawiając sobie furtkę na naprawdę rzeczy związanych z kwestiami bezpieczeństwa. Choć pewnie i tak wszystkich nie naprawią, a jest co naprawiać.

Interpelacje

Choć przytoczone artykuły, w których miałem swój udział, to tylko ułamek wszystkich, choć wiele tekstów na forach branżowych oraz w sekcji dyskusji na stronach dokumentacji na GitHub opublikowałem, to wciąż czułem, że ministerstwo pozostaje ślepe na te wszystkie argumenty, a na zgłoszenia pisane przez oficjalny formularz kontaktowy odpowiedzi nie są udzielane lub ograniczają się one wyłącznie do zacytowania przepisów, nie odpowiadając i nie rozwiewając absolutnie żadnych wątpliwości, które zgłaszałem.

Pojawiało się już też kilka interpelacji próbujących unaocznić nieprzygotowanie przedsiębiorców do wdrożenia KSeF w tak rychłym terminie. W wielu zwracano uwagę na obawy, brak przygotowania i ogólny niski poziom wiedzy, a tym samym potrzebę większej ilości czasu.

Jednak w większości nie dotykały one kwestii technicznych. Postanowiłem więc zadać pytania bezpośrednio do Ministra Finansów, jednocześnie próbując przedstawić zagrożenia. Dzięki pomocy posła Łukasza Osmalaka złożona została interpelacja nr 14035, w której zawarłem część z obaw. Na kilka dni przed upływem konstytucyjnego terminu na odpowiedź, 5 stycznia 2026 opublikowano stanowisko Ministerstwa (pełna treść interpelacji oraz odpowiedzi na przytoczonej stronie). Stanowisko unaoczniające skrajną niekompetencję, niezrozumienie i ignorowanie zagrożeń oraz realiów, w jakich się znajdujemy przez Ministerstwo Finansów.

Aby wejść nieco w kontekst przed kolejnym akapitem, w skrócie wyjaśnię, czym są wspominane już Potwierdzenia transakcji. Generalnie to świstek papieru, który ma wyeliminować z obiegu coś, co przypominałoby fakturę, jednocześnie potwierdzając, że taka faktura istnieje. Drugim aspektem wymagającym wyjaśnienia, to faktury wystawiane w trybie offline24. Tryb ten był odpowiedzią na problemy z dostępem do KSeF, aby móc wystawić i przekazać kontrahentowi fakturę w razie problemów.

Po tych dwóch słowach wyjaśnienia możemy przejść do odpowiedzi na pytanie nr 4. MF twierdzi, że faktury w trybie offline24 wystawia się po to, żeby... nie dawać faktury! Tylko potwierdzenie transakcji. Dla mnie to zaprzeczenie sensu, bo potwierdzenie mogę wydać równie dobrze do faktury niewysłanej (tak ono działa).

To, że samo potwierdzenie transakcji w ogóle nigdy nie powinno zaistnieć (a w przepisach nie istnieje) i nie powinno się o nim mówić, to jedno. Ale to, że MF samo nie wie, po co wprowadziło pojecie potwierdzenia transakcji i jak ono ma działać to już jest totalny absurd. W kontekście istnienia trybu offline24 nie potrzeba niczego więcej - faktura opatrzona dwoma kodami QR jest usankcjonowana prawnie, tak samo jak przypadki jej stosowania. Po co zatem coś dodatkowego, wprowadzającego zamęt i bałagan? Jak widać, tego sam Domański nie wie.

Kolejną kwestią jest odpowiedź na pytanie numer 5 dotycząca identyfikatorów wewnętrznych, które służą nie tylko jednostkom samorządu terytorialnego i grupom VAT, ale też wszystkim przedsiębiorcą pragnącym usystematyzować nieco informacje. W KSeF 1.0 istniała funkcja API, która umożliwiła generowanie tych identyfikatorów. Obecnie takiej funkcji nie ma, a dokumentacja nie opisuje, jak taki identyfikator należy generować czy poprawnie skojarzyć go z danymi oprogramowania wykorzystywanego przez podatników. A jednak MF twierdzi, że skoro na stronie www da się kliknąć opcję to wszystko jest ok. Ponadto twierdzi, że w podręczniku wszystko opisane - nie, ma tam niczego opisanego, co odpowiadało by na pytanie!

Dopisek z później: Kilka dni po opublikowaniu tego wpisu w dokumentacji dla integratorów pojawiły się wytyczne dotyczące tworzenia identyfikatorów wewnętrznych. Czyli ministerstwo zorientowało się, że podało nieprawdę i szybko postanowiło jednak ten błąd naprawić. Pytanie, czemu temat na GitHubie musiał czekać 3 miesiące na odpowiedź i trzeba było rozkręcić aferę?

Oczywiście MF z wielką chęcią wykorzysta każde niuans językowy, aby uniknąć odpowiedzi. Z taką sytuacją mamy w kontekście pytania numer 6, które dotykało właśnie wspomnianego już wcześniej braku API do MCU, jak i braku jakiejkolwiek możliwości sprawdzenia, czy w momencie, gdy KSeF stanie się obligatoryjnym i udostępnione zostanie API, czy uda się z nim w ogóle połączyć.

Wielkie obawy budzi też kwestia, że przez Aplikację Podatnika nie można przesłać faktury offline, czy ogólnie wystawionej w dniu poprzednim. Łatwo sobie wyobrazić, że przedsiębiorca wystawia ustrukturyzowaną fakturę w swoim systemie, przekazuje nawet nabywcy jej wydruk lub to nieszczęsne potwierdzenie transakcji, ale nie potrafi jej z jakiegoś powodu przesłać do KSeF z powodu awarii oprogramowania (nie internetu!). No ale w końcu ma XML, więc mógłby skorzystać z awaryjnego kanału przesłania, jakim byłaby Aplikacja Podatnika. Ale się nie da. Bo nie. Inny scenariusz to ten, w którym przedsiębiorca w ogóle nie korzysta z własnego oprogramowania, ale musi wystawić fakturę w dniu, w którym awarii uległ KSeF (np. ostatni dzień miesiąca). Po przywróceniu działania nie może on wystawić faktury z datą wsteczną. Co na to Ministerstwo? Kompletne niezrozumienie tematu! Wg nich jak nie ma internetu to płacz i płać, a twój kontrahent niech idzie do konkurencji najlepiej. Dla nich wszystko cacy!

Wielka szkoda, że gdy został przygotowany ostateczny tekst interpelacji, to został on też skrócony wobec mojej propozycji. A pytanie numer 8 wymagałoby szerszego kontekstu. W KSeF funkcjonuje coś, co jest korektą techniczną. Ustrukturyzowane faktury w formacie XML muszą spełniać ściśle określone reguły. Poza nimi istnieje jeszcze kilka innych. Niemniej, podczas wystawiania faktury w trybie offline niejako "cementuje" się plik XML. Gdy podczas wysyłki do KSeF dojdzie do jego odrzucenia, przewidziano możliwość poprawy poprzez właśnie tzw. korektę techniczną. Co może sprawdzić, że faktura będzie odrzucona? Np. zbyt duży rozmiar pliku, zbyt długi opis. Kłopot w tym, że aby naprawić ten problem wymagana jest ingerencja w treść faktury (np. skrócenie opisu). Jednocześnie przepisy zabraniają na korektach technicznych dokonywać modyfikacji treści. Jak więc rozwiązać ten problem? Według ministerstwa wszystko jest opisane w podręczniku oraz dokumentacji (nie jest!) i nie ma żadnego problemu. To tak, jakby w samochodzie manetką od wycieraczek włączało się światło wsteczne, a serwisant powiedział "proszę przeczytać instrukcję".

Wielkim uchybieniem dotyczącym bezpieczeństwa KSeF jest fakt, że po wyłączeniu uwierzytelniania przy użyciu tokenów, system ten przestanie być zupełnie przystosowany do integracji z oprogramowaniem działającym autonomicznie i automatycznie. Ponieważ każde uwierzytelnienie musi być przypisane do osoby/firmy, a nie do programu. Dość, że w ten sposób programy będą często otrzymywać uprawnienia przekraczające ich kompetencje. Ale wyobraźmy sobie sytuację, w której złośliwe oprogramowanie robi coś, czego nie chcemy. Jak je odciąć? Można zabrać uprawnienia tej osobie/firmie, w kontekście której program się uwierzytelnia (wykorzystuje je certyfikat). Tylko jak wówczas ta osoba ma wysłać lub pobrać fakturę albo zarządzać innymi uprawnieniami, skoro właśnie je straciła? Ale zgodnie z odpowiedzią numer 9 MF umywa ręce od takiego problemu i nie zamierza wprowadzić czegoś, co naturalnie funkcjonuje we wszystkich systemach API, jakie mi są znane (czyli dedykowany klucz i uprawnienia dla programu).

To, co wywołuje najwięcej kontrowersji, to inwigilacja jaką chcą przeprowadzać MF i KAS. Obowiązek jak najszybszego raportowania o każdej transakcji jest celem nadrzędnym i budzi słuszne obawy. Gdyż, zgodnie z odpowiedzią na pytanie numer 10, obowiązek przekazania faktury najpóźniej następnego dnia jest absolutnie koniecznym, mimo że ustawa o VAT nie zmieniła się w żaden sposób w kwestii rozliczania się z podatku. Ale według ministerstwa nie wolno nie mieć internetu (lub niedziałającego programu) dłużej niż 1 dzień! Czyż to nie jest kuriozum?!

Kolejnym wierutnym kłamstwem ministerstwa jest odpowiedź na pytanie 11, które twierdzi, że zawsze i wszędzie wiadomo, kto wysyła daną fakturę do systemu. Szkoda tylko, że poza MF i KAS nikt inny, w szczególności sam wystawca, o tym nie może się dowiedzieć.

Na koniec można tylko załamać ręce nad odpowiedziami na pytania 13 i 14, w którym ministerstwo chwali się spełnianiem harmonogramów oraz nie dostrzega potrzeby odłożenia terminu wejścia obowiązkowego KSeF podczas, gdy jak już wcześniej pokazywałem samo nie potrafi własnego harmonogramu dotrzymać. Nie ważne, że wciąż na dzień dzisiejszy KSeF ma błędy, nieważne że mało kto zdąży z rzetelnym przygotowaniem...

Proces wdrożenia

W tymi miejscu właśnie warto wspomnieć, jak wygląda proces wdrażania.

  1. Zapoznanie się z dokumentacją
  2. Pisanie integracji
  3. Przygotowanie wydania
  4. Testy wewnętrzne
  5. Opublikowanie wersji szkoleniowo-testowej
  6. Szkolenia użytkowników
  7. Instalacja nowej wersji oprogramowania
  8. Przygotowanie oprogramowani do pracy (uprawnienia, wgranie certyfikatów itp.)
  9. Akceptacja przez użytkownika działania zgodnie z oczekiwaniami i bez błędów

Każdy z tych punktów nie dość, że zajmuje czas, to jeszcze często kolejny punkt nie może być zrealizowany bez ukończenia poprzedniego. Samo ministerstwo pokazało, że kompletnie nie zna się na wdrażaniu oprogramowania łamiąc należyty porządek - wprowadzono szkolenia, zanim był program, wprowadzono program, zanim ukończono testy, testowano być może zanim była dokumentacja ukończona, w efekcie nie przetestowano wszelkich zmian. Chyba więcej komentarza to nie wymaga.

Kolejne uwagi i czego potrzeba

Ponownie podkreślę, że dzięki kontaktowi przez portal GitHub cały projekt był realizowany i poprawiany znacznie szybciej, niż miało by to miejsce w każdych innych warunkach. Wciąż jednak pozostaje parę kwestii do zrobienia. Należy zrewidować proces przetwarzania faktury przez KSeF lub wprowadzić poprawki do przepisów, które odzwierciedlą faktyczne funkcjonowanie systemu. Aktualnie ten proces jest niezgodny z zapisami ustawy, gdyż informacja o prawidłowym przetworzeniu faktury i nadaniu numeru KSeF wcale nie oznacza możliwości jej pobrania przez adresatów - zatem KAS uznaje, że fakturę się otrzymało, a nabywca w ogóle nie ma możliwości dowiedzieć się z systemu o jej istnieniu ani jej pobrać. Należy uzupełnić braki, które nie istnieją, a są opisywane w podręcznikach. Wreszcie należy lepiej zadbać o bezpieczeństwo systemu, a przede wszystkim dać więcej czasu, aby to wszystko wyprostować, dokończyć i na spokojnie zaznajomić użytkowników oprogramowania ze wszystkimi funkcjami, jakie związane są z KSeF.

Dlatego też w grudniu postanowiłem przesłać kolejną interpelację, w której zwracam uwagę na te aspekty. Wg mojej opinii potrzeba jeszcze ok. 2 miesięcy na to, aby zespół techniczny KSeF dokończył projekt i zidentyfikował oraz wyeliminował błędy w funkcjonowaniu, oraz następnych 2-4 miesięcy na to, aby dostawcy mogli także podążyć za ostatnimi zmianami i finalnie zacząć szkolić swoich użytkowników. W efekcie, moim zdaniem przełożenie startu KSeF na czerwiec byłoby bardzo rozsądnym posunięciem. Można także pójść na pewien kompromis, który swoją drogą przyniósłby znacznie więcej dobrego: uruchomić KSeF w lutym, ale w trybie fakultatywnym. Niestety, do tego wymagana byłaby nowelizacja ustawy oraz podpis prezydenta. A czasu pozostało już bardzo mało. Czy rządzący zdążą pójść tą drogą? A może od 1 lutego czeka nas praca w trybie awarii, czyli uruchomienie bez uruchomienia? A może ministerstwo dalej jak osły uprze się i doprowadzi do katastrofy i sparaliżuje krajowy biznes?

Informacje o wpisie
Wpis czytano:6 910 razy
396,16/dzień
Ocena wpisu:
5,82 (39 oceniających)
(Kliknij właściwą gwiazdkę, by oddać głos)

Wróć

Komentarze (8)


Ładowanie komentarzy... Trwa ładowanie komentarzy...

Zobacz inne wpisy

ZobaczOstatnio dodanePodobne

Strona istnieje od 25.01.2001
Ta strona używa plików Cookie.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych a zakresie podanym w Polityce Prywatności.
 
archive To tylko kopia strony wykonana przez robota internetowego! Aby wyświetlić aktualną zawartość przejdź do strony.

Optymalizowane dla przeglądarki Firefox
© Copyright 2001-2026 Dawid Najgiebauer. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ostatnia aktualizacja podstrony: 6.01.2026 21:14
Wszystkie czasy dla strefy czasowej: Europe/Warsaw