BLOG

Subskrybuj kanał blogu

KatalogiWpisAchronologicznyTematycznyPoczytnościPopularnościOcen

Bo najlepiej udawać głuchego...

wtorek, 23 listopada 2010
Tematyka: ludzie, pomoc, zaufanie

Ja jestem dziwny, czy wszyscy dookoła? Zbyt często ostatnimi czasy miałem styczność z pewną sytuacją. Otóż próbując szukać pomocy u obcej osoby, próbując porozmawiać i zapytać o coś lub o kogoś, moje starania spotykają się z dziwnym odzewem, a w zasadzie jego brakiem. Zawsze staram się uczciwie przedstawić sytuację, zadać pytanie wprost... Zaznaczam przy tym, że jeśli ktoś uważa, że nie może lub nie chce mi pomóc - aby po prostu napisał to. I co? I nic... Zero odpowiedzi, jakbym rzucał słowa w próżnie. To ja jestem źle wychowany, że każdemu zawsze odpowiem, niezależnie od tego, co napisze? Czy może jestem idiotą oczekując, że ludzie potrafią być przynajmniej uprzejmi, o życzliwości nie wspominając?

Szukałem kiedyś pewnej osoby (swoją droga, nie raz). Dotarłem do tych, które ją znają... Zapytałem, powiedziałem, aby w razie czego zapytały tamtej, lub przynajmniej zaprzeczyły znajomości. I nic. Choć wiadomości odczytywane, to nigdy nie dostałem choćby głupiego "nie chcę udzielać obcym takich informacji" (nawet mniej wybrednymi słowami pisane). Dziesiątki listów, żadnej odpowiedzi.

Postanowiłem zastosować więc fortel i nie zdradzać na początku celu odezwania się. Przy okazji pochwalić coś, co się widziało jej autorstwa w necie. Poskutkowało. Zadowolona dana osoba odpisuje w mgnieniu oka. Więc pytam, czy nie zna przypadkiem kogoś, kto pochodzi stąd a stąd, pracuje tu a tu, uczy się tutaj... I koniec rozmowy. Zero odpowiedzi. Naprawdę, czy próby ustalenia wspólnych (nie)znajomych są aż tak trudne? Czy ludzie są aż tak rzeczywiście nieufni? A jeśli nawet - czy muszą przy tym być tak nieuprzejmi, by udawać głuchego? Gdy na wszelkie grzeczne prośby reagują nagle milczeniem.

Widać źle mnie wychowano, skoro bez zastanowienia potrafiłbym przynajmniej odpisać "przepraszam, nie pomogę". Źle, że może spróbowałbym pomóc komuś, kto pomocy poszukuje. Źle, że byłbym życzliwym dla obcej mi osoby.

A z jednym z przypadków, okazało się, że kiedyś podobny mail trafił do znajomej osoby. Gdy miesiąc później przypadkowo się spotkaliśmy, to nagle znalazł się ów mail i pojawiła się odpowiedź na niego. I jak ma wyglądać to społeczeństwo, skoro nawzajem dla siebie nie potrafimy wykrzesać odrobiny uprzejmości, czasu i przynajmniej grzecznie odpowiedzieć na pytanie? Jak ma nie być zwad, nieporozumień i kłótni, skoro potrafimy tylko być tacy otwarci wyłącznie na wąskie grono własnych znajomych? Jak marzyć o pokoju i wielkim porozumieniu, jeśli będziemy udawać przed sobą głuchych na innych?

Informacje o wpisie
Wpis czytano:63 razy
0,01/dzień
Ocena wpisu:
brak
(Kliknij właściwą gwiazdkę, by oddać głos)

Wróć

Komentarze (0)


Ładowanie komentarzy... Trwa ładowanie komentarzy...

Zobacz inne wpisy

ZobaczOstatnio dodanePodobne

Strona istnieje od 25.01.2001
Ta strona używa plików Cookie.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych a zakresie podanym w Polityce Prywatności.
 
archive To tylko kopia strony wykonana przez robota internetowego! Aby wyświetlić aktualną zawartość przejdź do strony.

Optymalizowane dla przeglądarki Firefox
© Copyright 2001-2024 Dawid Najgiebauer. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ostatnia aktualizacja podstrony: 17.07.2023 19:35
Wszystkie czasy dla strefy czasowej: Europe/Warsaw